Wyprawa na Mt. Everest

17-07-2008, Melbourne

Wyprawa na Mt. Everest.

Biorę udział w wyprawie, której celem jest zdobycie szczytu Mt Everest. Oprócz mnie i mojej żony jest tu całkiem sporo ludzi, których nie znam. Część z nich ciągnie sanie, inni dźwigają plecaki. Niektórzy, podobnie jak my, nie są objuczeni.

Po dość długim czasie dochodzimy do miejsca, które już od dłuższego czasu obserwuję. Początkowo wydawało mi się, że jest to jakiś przesmyk wykuty w lodzie, ale teraz, kiedy już podeszliśmy bliżej stwierdzam, że jest rzeka.

Ostry jej nurt przecina nasz szlak i wszystko wskazuje na to, że w tym miejscu skończy się nasza wyprawa. Wszyscy są bardzo zdziwieni, że tutaj, prawie na szczycie góry, płynie rzeka. Woda przy brzegach jest skuta lodem, ale kilka metrów dalej płynie wartkim nurtem. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest bardzo głęboka.

Kilku lepiej wyposażonych alpinistów wspięło się na oblodzony brzeg i przez dłuższy czas radzili co też powinniśmy w tej sytuacji zrobić. Niestety, wiele nie wymyślili. Zarządzono powrót do bazy.

Tym razem nie udało mi się zdobyć szczytu Białej Góry.

Powrót...


Komentarze do tekstu

Powrót...